Bardzo dawno temu, za górami, za lasami, a konkretnie jakieś 20 lat temu w Yorku….. koleżanka z pracy, która robiła na drutach pokazała mi portal Ravelry. Ja właśnie kupiłam książkę ‘Stich and bitch’ i uczyłam się przerabiać na drutach pierwsze oczka. I na tym portalu Ravelry pokazała mi wdzianko ‘Longoria’.

Patrzę na nicka dziewczyny, Fiubzdziu. I mówię do niej, a to Polka jest. Nie pomyślałabym wtedy, że dzięki drutom i blogowi rozwinie się przyjaźń. ‘Na żywo’ z Kasią poznałyśmy się sporo lat później, kiedy ja z malutką straszą P. przyleciałam do Warszawy na spotkanie dziewiarskie w sklepie MagicLoop.


Kasia przyjechała autokarem (remontowali tory) z Białegostoku z Mikołajkiem. Spaliśmy wszyscy w suicie w hotelu Intercontinental, starsza P. i Mikołajek w jednym łóżeczku.


Dzisiaj oboje są tym faktem mocno zażenowani.

Jakieś trzy lata temu Kasia odwiedziła nas w Anglii na moje urodziny.

A w zeszłym tygodniu świętowaliśmy urodziny Kasi na Podlasiu. Trzeba było przygotować jakiś prezent. Rzutem na taśmę wpadłam na pomysł, aby uszyć Kasi torbę na robótkę. Znalazłam fajny wzór na Etsy, zaprzęgłąm do pracy hafciarkę i oto efekty:

Torebka ma podszewkę, żeby można było nawet z jedwabi dziergać.

A skoro o jedwabiach mowa to…. torebka była oczywiście z wkładką:



Kasia była bardzo zadowolona :).

Poznałam rodzinę Kasi, w tym Ciocię, która też jest robótkująca. Przedstawiłam się, a potem słyszę jak Ciocia pyta Kasię ‘To Pimposhka tak?’.

Dodałam przycisk z lajkiem. Można go nacisnąć i dać mi znać, że ‘jestem’, ‘przeczytałam’, ‘dobra robota’, ‘fajnie, że jesteś’, ‘doceniam to, że piszesz’. Dla mnie jest to znak, że ktoś tam po tej drugiej stronie jest i czyta. Umawiamy się, że naciśnięcie tego przycisku nie oznacza, że koniecznie zgadzacie się z treścią wpisu, ok?

Bardzo miły, wspominkowy wpis 🙂
Jak widać dzierganie zbliża ludzi poprzez czas i przestrzeń – i to jest dodatkowy bonus do przyjemności samego dziergania.
Podoba mi się Twój prezent dla Kasi – super pomysł, no i piękne wykonanie.
Myślę, że wspólne hobby, czy jest to dzierganie, czy czytanie komiksów, zbliża ludzi.
Wspólne zainteresowania zbliżają.
Niesamowite, jak miejsca i ludzie się zbiegają. Przemyślany prezent dla dziewiarki, Kasi na pewno jest bardzo z niego zadowolona.
Miłego poniedziałku.
Zapomniałam zapytać, czy na twojej hafciarce możesz wgrywać własne projekty grafiki?
Już mnie o to pytałaś! Tak, moja maszyna ma port USB. Nie wiem jak z własnymi wzorami, ja kupuję cudze na Etsy i ładuję, przez USB. Do maszyny dołączone jest oprogramowanie do tworzenia własnych wzorów, ale na PC a ja jestem Mac więc nie miałam okazji go użyć.
Dokładnie tak!
Przepiękne wspomnienia , super ze nadal istnieje ta Przyjaźń a prezent typowy dla dziewiarki , nie wiem czy jej blog aktywny, muszę sprawdzić, pozdrawiam.
Już nie, do mnie też już Kasia nie zagląda.
Witam!! Cudowne robotkowe znajomosci, tylko jednak łączy Panie dziergające na lata i wiąże nićmi przyjaźni.pozdrawiam Obie Panie gorąco i czekam na kolejny super projekt!!
Dziękujemy!
A mnie niestety nie było na tym spotkaniu w Magic Loopie, bo coś tam. Żałuję. A Fiubzdziu też podczytywałam.
Kasia ma super talent do dziergania, i robi głównie z głowy co dla mnie jest nie do pojęcia.