Balonówa

WordPress przegapił ustawioną godzinę publikacji.

W sobotę spędziłam cały dzień w buduarze z moją maszyną. Bardzo potrzebowałam takiego totalnego odmóżdżacza. Efekt? Kolejna spódnica gotowa.

Różowa spódnica bije rekordy popularności i sporo w niej chodzę, ale wpadł mi w oko też inny model, nieco lżejszy i łatwiejszy w obsłudze. Nie wiem czy zauważyliście, ale spódnice bombki są dość popularne w tym sezonie. W Minervie zamówiłam cotton lawn, po naszemu to się chyba nazywa batyst. Cieniutka bawełna ale taka, która się ‘łamie’ bo taka jest potrzebna na spódnicę balonówę. Wkurzyłam się, bo materiał, który wybrałam był na stanie, a kilka dni później dostałam mejla, że materiał wyszedł (a było 70 metrów) i wróci 23 czerwca! Poprosiłam o zwrot kasy, a materiał kupiłam w innym sklepie. Kolor nieco bardziej trawiasty niż chciałam, ale nie przeszkadza mi to.

Wykrój jest ze Strefy Kroju i Szycia, model Palina (klik). Chciałam aby moja spódnica była nieco krótsza i nieco bardziej ‘bombiasta’. W związku z tym, skróciłam ją o 8 centymetrów i wybrałam nieco większy rozmiar w biodrach.

Szycie było ekspresowe. Materiał przyszedł w poniedziałek i od razu trafił do prania. W środę ją skroiłam (wykrój przygotowałam w poprzedni weekend), w piątek po pracy zaczęłam szyć, a w sobotę do południa skończyłam. Na dole spódnicy trzeba było wszyć taśmę silikonową i to było w tym wszystkim najtrudniejsze. Fajny patent na marszczenie, ale co się namęczyłam to moje. Nawet na mojej zaawansowanej technicznie maszynie.

Spódnica jest cała na podszewce, więc trzeba ją było przenicować i zajęło mi chwilę, aby to wykminić. Zrobiłam jeden błąd, otwór w pasku na gumę jest…. na zewnątrz spódnicy. Trudno. Nie rzuca się to w oczy, bo spódnica jest marszczona w talii.

Oczywiście, że ma kieszenie.

A tak spódnica prezentuje się na ludziu:

Mina zadowolonego człowieka z wykonanego projektu!

Bardzo wdzięczny i efektowny model. Szyje się szybko i kosztował w sumie jakieś 30 funtów. Jestem mega zadowolona. Niestety, chyba nie zabiorę żadnej spódnicy do Manchesteru, bo na północy ma być deszcz i załamanie pogody. W związku z tym przyspieszyłam prace nad pinkową, lnianą koszulą. Czeka mnie ostatni etap:

Wiecie, jak bardzo ‘kocham’ robienie dziurek, także trzymajcie za mnie kciuki :). Za tydzień, mam nadzieję, koszula będzie na blogu. Chwilowo wypsztykałam się, ze wszystkich szyciowych projektów. Co to będzie?


Dodałam przycisk z lajkiem. Można go nacisnąć i dać mi znać, że ‘jestem’, ‘przeczytałam’, ‘dobra robota’, ‘fajnie, że jesteś’, ‘doceniam to, że piszesz’. Dla mnie jest to znak, że ktoś tam po tej drugiej stronie jest i czyta. Umawiamy się, że naciśnięcie tego przycisku nie oznacza, że koniecznie zgadzacie się z treścią wpisu, ok?

Subscribe
Powiadom o
20 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Ula
9 miesięcy temu

U mnie projektem głównym na najbliższe miesiące będzie sukienka(szydełko lub druty, decyzję podejmę jak pomacam włóczkę). Mam rok na zrobienie ale jednocześnie rzadko robię jedną rzecz na raz :).
Dziękuję za Twojego bloga.

Marzena
9 miesięcy temu

Dziurki na maszynie to nie problem. Zwłaszcza z taką stopką 🙂

KasiaPoland
9 miesięcy temu

Gratuluję kolejnego pięknego dzieła! A kieszenie jak ładnie wszyte Ja nadal z tym walczę…

Anonimowo
9 miesięcy temu

Cudna! Dziurki to pikuś. Zawsze polegne na wszywaniu zamka.

Anonimowo
9 miesięcy temu

Pimposhko genialna!!! Po prostu świetna. Uwielbiam zielenie, może jak dla mnie ciut za jaskrawa ta zieleń, osobiście wolę takie stonowane, ale bardzo mi się podoba…po prostu mego zarąbiście…no cóż, ponownie Wielkie brawa za uszytek …ja ostatnio skracam spodnie, kombinezony, bo niestety niskopienna jestem….pozdrawiam serdecznie Małgośka

Alicja (ta z Walii)
9 miesięcy temu

Z pasją nie lubię robić dziurek, więc trzymam kciuki.
Spódnica piękna, pokuszę się o taką balonową do ziemi jak mnie natchnie. Faktycznie, bardzo ciekawe wykończenie dołu, popatrzę.

Zzz
9 miesięcy temu

Chcialam napisac, ze niezmiernie ciesze sie widzac Cie w innej kolorystyce niz czern/szarosc :))) bardzo Ci do twarzy w kazdym z kolorow, ktore wybierasz. Sa intensywne, ale nie pstrokate. No i ciesza mnie Twoje uszytki (moja maszyna czeka cierpliwie juz sporo lat…). Nie komentuje ostatnio, bo nie nadazam zyciowo. Mysle tez, ze zmiana pracy Ci posluzyla, wydajesz sie mniej zestresowana? Bardziej tworcza no i te kolory! Czekam na nastepne ciekawe wpisy, pewnie beda spoleczne czy inne – aktualnosci 🙂 A kiedy urlop?

Flora
9 miesięcy temu

Brawo ! Jak zawsze podziwiam bo ja antytalent manualny . Choc w sumie z zpt swego czasu miałam czwórkę . Pewnie pani się litowała 🙂

Maria
9 miesięcy temu

Obie spódnice świetne i pięknie w nich wyglądasz!

Asia
8 miesięcy temu

Pimposhko- coraz więcej kolorów u Ciebie 😀 Pamiętam jak nosiłaś głównie szary z dodatkiem żółtego 😉 Fajnie Ci w tych wszystkich kolorach!
Ta spódnica oczywiście super! 🙂

Last edited 8 miesięcy temu by Asia
By Pimposhka
20
0
Would love your thoughts, please comment.x