Tagmateriałki

Plany na szycie (2)

Wracam do działania. Oto przegląd moich planów rękodzielniczych na najbliższe tygodnie. Od dwóch miesięcy chodzę regularnie na basen. Na razie pogoda nas rozpieszcza, ale już za chwilę zrobi się zimno i chcę sobie uszyć taką za dużą bluzę, którą mogę zarzucić jak będę szła pływać. Spodobał mi się ten model: Będę po raz pierwszy szyć z wykroju Viki Sews. Instrukcje wydają się bardzo dokładne...

Bojówki

Kolejny tydzień i kolejny uszytek. Nie wiem jak to się dzieje, że obecnie piszę niemal wyłącznie o uszytkach. To się już niedługo zmieni. Dzisiaj pokazuję Wam bojówki, które są chyba najtrudniejszym projektem jaki uszyłam do tej pory. Dlaczego? Bo wpadłam na ‘genialny’ pomysł aby uszyć spodnie z materiału, który absolutnie się na to nie nadaje. I zrobiłam to z premedytacją. Szyję od kilku lat...

Fartuszek

Dzisiaj pokażę Wam fartuszek, który uszyłam dla mamy. Zamówiła sobie u mnie japoński fartuch, którego się nie zawiązuje, a wkłada przez głowę. Fartuszek zabrał mi trochę czasu. Odkąd Brytyjczycy wspaniałomyślnie wyszli z Unii, wysyłanie czegokolwiek do Europy to mordęga plus cło. Materiał został wybrany, wykrój też, ale z uszyciem czekałam na kolejną wizytę mamy. Zanim przyjechała zrobiłam próbne...

Po urlopie (materiałki)

Wczoraj wróciliśmy z urlopu. Było fantastycznie! Jeszcze dochodzę do siebie, więc pełna relacja najwcześniej za tydzień. Jak zwykle z Polski wróciłam z głową pełną społecznych rozkminek i aby to spisać, potrzeba czasu. Dzisiaj pokażę Wam tylko materiałki, które przywiozłam z Polski. Wcale nie kłamałam, że wrócę z walizką pełną materiałków. Korzystając z dużego limitu bagażowego kupiłam sobie nową...

Magia zaszewki

O moich planach na szycie pisałam niedawno tutaj (klik), dzisiaj mogę Wam pokazać pierwsze efekty. Próbne odszycie fartuszka dla mamy zrobione. Mama przymierzyła, poprawki naniesione, wykrój skorygowany, elementy skrojone i czekają na zszycie. Fartuszek pojedzie ze mną do Polski. Próbne odszycie letnich bojówek zrobione (ze starego prześcieradła, rzeczywistości są czarne). Poprawki na wykrój...

Plany na szycie

Złapałam się na tym, że nie mam ostatnio czasu na rękodzieło. Wyobraźcie sobie, że od czasu skończenia pomarańczowej sukienki (klik) nie mam nic na warsztacie, a sukienkę skończyłam…. miesiąc temu. Mam mnóstwo spraw na głowie. Planowanie wakacji, dentysta na zmianę z okulistą, końcówka szkoły, w pracy ciągle jakieś delegacje i webinary. W domu za to przygotowania do remontu no i próbujemy dalej...

W pomarańczu

Powiem szczerze, przeczołgał mnie ten tydzień porządnie. W sumie to nawet nie wiem co było gorsze, praca, dom, szkoła czy pogoda. Ze szkoły dostałam w tym tygodniu aż 13 majli, co może nie jest nawet tak dużo, ale to jest bardzo dużo kiedy szkoła była otwarta tylko trzy dni! Dodajmy do tego jeszcze trzy majle z nowej szkoły starszej P. Uffff. W poniedziałek rano pojechałam do Bristolu. Niemal...

Na upał

Dokładnie dwa lata temu uszyłam sobie całą domową garderobę z kolorowych materiałków (klik). Wszystkie uszytki noszę z powodzeniem do dzisiaj, ale niestety lekkie bawełniane spodnie w żurawie wyzionęły na początku tego sezonu ducha: Rozeszły się w kroku tak spektakularnie, że nie było co naprawiać. Ponieważ pogodynka zapowiadała pierwszą falę upałów, potrzebne były nowe letnie spodnie na szybko...

Zestaw gimnastyczny

Otóż nie da się tego napisać inaczej, niż tak, że się roztyłam. Mam o 10kg za dużo. I nie, nie jest to ‘jak zrzucę 10 kg to wejdę w dżinsy z liceum’. To jest, jak zrzucę 10kg to moja waga będzie w zdrowym przedziale dla mojego wzrostu. To lekarz nie będzie mnie ścigał, że ‘trzeba troszkę schudnąć, bo jestem w momencie, w którym zaczynają się problemy’. Wiem, że BMI jest wskaźnikiem dość...

Kampania wrześniowa

Pierwszy września. Ja dzisiaj jeszcze jestem w lesie Sherwood, ale od jutra powrót do rzeczywistości, do pracy i do szkoły. Czeka mnie prawdziwa kampania wrześniowa. Cheltenham trzy razy, Bristol dwa razy, Londyn raz. Kilka spotkań na szczycie. Do tego musical w Londynie być może jedno bociankowe. Pomyślałam, że przyda mi się jakieś nowe, eleganckie odzienie. Płaszczyk Cambria (klik) skroiłam...