Tagzdrowie

Żale na emeryturze

Ja oczywiście nie wybieram się jeszcze na żadną emeryturę. Za to sporo ludzi wokół mnie albo na emeryturze już jest, albo się na nią niedługo wybiera. To sprawia, że patrzę, wyciągam wnioski i zastanawiam się, jak ja rozegram emeryturę jak już przyjdzie czas. Trafił mi ostatnio w ręce pewien artykuł. Napisała go pani, która na co dzień jest kimś w rodzaju ‘doradcy emerytalnego’, nie tylko...

Ile dzieci rodzi się w Bieszczadach? – prasówka

Do napisania dzisiejszego wpisu zainspirowały mnie dwa artykuły, które mniej więcej w tym samym czasie wpadły mi w oko. Jeden na temat powrotu izb porodowych w regionach Polski, gdzie brakuje ‘pełnowymiarowej’ porodówki (klik), a drugi na temat nadmiernego promowania porodów naturalnych w programach nauczania położnych w Wielkiej Brytanii (klik). Kiedy byłam w ciąży ze starszą P. to bardzo...

Uspokoić jelita

Uwaga! Ten wpis ma spory potencjał aby zmienić czyjąś codzienność na lepsze. I zawiera lokowanie produktu. Na początku są trzy supełki. Z jednego supełka rozwija się mózg, z drugiego serce, a z trzeciego jelita. Gdzieś przeczytałam, że tak rozwija się ludzki zarodek. Ostatnio naukowcy poświęcają coraz więcej uwagi jelitom. Mówi się o dobrych bakteriach i dbaniu o mikrobiotę. Mówi się o osi jelita...

O Odchudzaniu

Mamy styczeń, miesiąc w którym tradycyjnie ‘zabieramy się za siebie’. Chyba najpopularniejszym noworocznym postanowieniem (o tych będę szerzej pisać za tydzień) jest to, żeby wreszcie trochę schudnąć.  W lutym zeszłego roku rozpoczęłam moją przygodę z dietą FODMAP pod okiem dietetyczki z prawdziwego zdarzenia, a nie z Internetu. Zrzuciłam wszystkie kilogramy, które pojawiły się...

Ujarzmić jazgot, czyli od przybytku głowa boli

Mówi się, że wszyscy mamy 24 godziny na dobę. A co jak powiem Wam, że możecie mieć ponad dwie godziny dłużej? To oczywiście żart. Ale przeszłam na telefoniczną dietę i… mam te dwie godziny. Jakiś miesiąc temu osiągnęłam moje prywatne apogeum uzależnienia od telefonu. Ciągle sprawdzałam telefon, co parę minut! Licznik niebezpiecznie zaczął zbliżać się do czterech godzin dziennie, a ja...

A jednak ogarniam

No dobra, przerywnik od robótek. W październiku napisałam (bardzo popularny zresztą) wpis o rzeczach, których w codziennym życiu nie ogarniam (klik). Postanowiłam, że napiszę aktualizację, bo trochę się w tej kwestii zmieniło i to na lepsze.  Wprowadzenie restrykcyjnej diety paradoksalnie sprawiło, że dużo lepiej ogarniam domową aprowizację. Wcześniej poświęcałam wiele czasu i energii na...

Czy ludzie o tym wiedzą?

Tak sobie myślę, że wybrałam zły moment na ten wpis. Po pierwsze jest Lany Poniedziałek, więc mało kto dzisiaj tutaj zaglądnie. Po drugie, wpis o diecie, kiedy wszyscy zajadają się mazurkami i sałatką jarzynową wydaje się być nie na miejscu. Trudno. Najwyżej wpis ten przejdzie do historii bloga szybciej niż inne. No to siup!  Najpierw krótka (no dobra, wyszła dłuższa niż myślałam) historia mojej...

Wybierz swoje trudno

Ponieważ wypsztykałam się chwilowo z rękodzieła, którym mogłabym się pochwalić, w zamian porcja rozkminek. Dzisiejszy wpis jest nieco podobny do tego o robieniu dobrego życia (klik), który niespodziewanie wzbudził sporo kontrowersji. Lojalnie więc uprzedzam, aby później nikt się na mnie nie obrażał.  Od trzech tygodni jestem na specjalnej diecie. To dieta lecznicza, która ma pomóc moim...

Uszytki – Bojówki

Chwilowo biorę przerwę od szycia dla siebie i robótkowo tkwię w różnych projektach dla innych. Napiszę Wam o tym w lutym.  Te bojówki uszyłam jeszcze przed świętami. Wykrój to Cargo Pants od Wardrobe by me (klik). To moje drugie spodnie z tego wykroju, pierwsze możecie zobaczyć tutaj (klik). Tym razem wybrałam twillową gabardynę z domieszką streczu (klik).  Znałam ten materiał, bo już...

Gui Gui

Kiedyś jak jechało się np. z Opola do Świnoujścia (maluchem) to podróż trwała cały dzień. Człowiek nie dzwonił z trasy, jak dojechał to dojechał. Potem pojawiły się telefony komórkowe i to był przełom. Można było zadzwonić z kolejki na prom ‘Babciu, przeprawimy się za 20 minut, grzej krupnik!’. Czad! Teraz trzeba dzwonić ‘Mijamy Międzyzdroje. Grzej rosół’. (Bo wiadomo, tunel!). Chociaż na dobrą...